Lekki krem brzozowy Polskiej marki Sylveco.

Dziś biorę pod lupę lekki krem brzozowy Polskiej marki Sylveco.


Już nie mogłam się doczekać ,aż opiszę wam recenzje lekkiego kremu. Jeżeli chodzi o skład jest on bardzo krótki  i naturalny :Woda, Olej z pestek winogron, Olej sojowy, Ksylitol, Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate, Masło karite (Shea), Stearynian glicerolu, Olej arganowy, Olej jojoba, Kwas stearynowy, Alkohol cetylostearylowy, Alkohol benzylowy, Betulina, Witamina E, Ekstrakt z aloesu, Alantoina, Guma ksantanowa, Kwas dehydrooctowy, Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, Lupeol, Kwas oleanolowy, Kwas betulinowy .Koszt to jedyne 25,99 .Według producenta krem jest przeznaczony dla skóry odwodnionej, przesuszonej, zmęczonej, narażonej na działanie szkodliwych czynników takich jak słońce czy dym tytoniowy
.Można również wyczytać ,że jest on przeznaczony na dzień i ma  za zadanie zregenerować skórę, przywrócić jej nawilżenie oraz zwiększyć elastyczność.


Po kilku tygodniach jeszcze nie widzę  nadzwyczajnych efektów,ponieważ producent zastrzega sobie że trzeba go używać minimum 3 miesięce.
Jeżeli chodzi o konsystencję jest ona lekka,zapach jest dosyć neutralny dla niektórych ,ale według mnie lekko śmierdzi drzewem.Krem nakładam zawsze rano.
Bardzo dobrze się wchłania ,ogromnym plusem jest to ,że nadaję się on pod makijaż.
Nie pozostawia suchej,ani tłustej cery jest ona po prostu nawilżona.
Posiadam cerę suchą ze skłonnością do niedoskonałości ,więc u mnie sprawdza się on w 100% często mam problem z tym ,że producenci uważają ,jeśli ktoś ma suchą skórę trzeba stworzyć strasznie tłusty krem .
W przypadku Sylveco krem tak szybko się wchłania,że po minucie nie ma po nim śladu.
Nie pozostawia smug i białych plam.Dla osób które mają bardzo wrażliwe oczy bardzo ważna rzecz- nie piecze ,nie drażni nawet gdy kosmetyk dostanie się do oka nic się z nim nie dzieję.
Rewelacyjnie działa na suchę skórki moje znikły po tygodniu stosowania i się nie pojawiają!

Skóra szybciej goi się i jest uodporniona na niedoskonałości,błyskawicznie znikają.
Copyright © 2014 Orchidea , Blogger